Z wykształcenia informatyk, z zamiłowania problem-solver

Czy praca w IT może być pełna wyzwań, adrenaliny i niespodzianek? Historia Norberta pokazuje, że tak! Rozpoczynając swoją zawodową drogę na stacji paliw, dziś jest nieocenionym wsparciem dla kluczowych projektów w Citronex Trans Energy. W wywiadzie zdradza, jak pasja do technologii, chęć rozwoju i gotowość do działania pozwoliły mu stać się ekspertem w swojej dziedzinie. Dowiedz się, jak radzi sobie z presją, jakie wyzwania napędzają go do działania i co daje mu największą satysfakcję w pracy. Ta rozmowa to świetna okazja, by zajrzeć za kulisy działania IT w Citronex Trans Energy. Zapraszam do lektury!

Kasia: Norbert dziękuję za przyjęcie zaproszenia do rozmowy. Jesteś pracownikiem Działu IT związanym z naszą firmą od kilkunastu lat.

Norbert: To prawda.

Kasia: Najczęściej informatycy są schowani w cieniu, niewidoczni a jednak kluczowi dla zachowania ciągłości naszych biznesów. Chciałabym abyś dzisiaj przybliżył naszym pracownikom Twoja rolę i zadania na pełnionym przez Ciebie stanowisku Koordynatora ds. Serwisu IT.

Norbert: Z przyjemnością.

Kasia: Zacznijmy od Twoich początków w firmie. Jak wyglądały Twoje pierwsze kroki w CTE?

Norbert: I tu Ciebie pewnie zaskoczę. Swoje pierwsze kroki w CTE stawiałem nie w IT a na stacji paliw. Byłem wtedy po technikum telekomunikacji i rozpocząłem studia informatyczne. Złożyłem wtedy swoje CV do serwisu technicznego w Citronex. Niestety ówczesny Kierownik nie chciał zatrudniać nikogo świeżo po szkole, bez doświadczenia i nie dostałem tej pracy. Studiując dorabiałem więc jako kurier, trochę pracowałem na magazynie aż w końcu zatrudniłem się na stacji BP przy autostradzie A4. Zaczynałem tam pracę jako pracownik podjazdu a następnie Kasjer Sprzedawca. Kiedy Citronex otworzył w Zgorzelcu pierwszy Dyskont paliwowy postanowiłem postarać się tam o pracę bo mieszkałem w Zgorzelcu i chciałem pracować bliżej domu. Zatrudniając mnie kierowniczka miała gotowego pracownika, musiałem tylko poznać nowy system sprzedażowy. Od początku powstania tej stacji miałem okazję pomagać też na stacji od strony technicznej i wykorzystywać moje umiejętności zdobyte w szkole. Tam zauważył mnie obecny Dyrektor pionu sprzedaży paliw Andrzej Szczepański. Kiedy po kilku miesiącach mojej pracy dowiedział się, że skończyłem już studia wrzucił temat mojej osoby do Prezesa Roberta Zarzeckiego. Otrzymałem wtedy propozycję wsparcia działu serwisu przy otwarciu Marketu w Świecku. Miałem im pomóc w skonfigurowaniu sytemu POS oraz przygotowaniu sprzętu. To były dla mnie dni próbne.

Kasia: I jak poszło?

Norbert: To były intensywne dni i dla mnie bardzo ciekawe. Pamiętam, że na nieszczęście w Siechnicach na sortowni padł tego dnia serwer i zanim zaczęliśmy przygotowywać sprzęt na Market najpierw musieliśmy reanimować serwer, żeby sortownia mogła działać.

Kasia: To miałeś prawdziwy egzamin.

Norbert: Tak. I chyba go zdałem bo po przyjeździe poszedłem na zaplanowany urlop a po powrocie dostałem angaż do Działu Serwisu. Zaczynałem jako serwisant. Na początku zajmowałem się pracami montersko budowlanymi. Po pewnym czasie nastąpił podział działu na Serwis Techniczny i Dział IT i skupiałem się już na montażu sprzętu, konfiguracji systemów, diagnozowaniu problemów sprzętowych. Każde zadanie było dla mnie okazją, żeby nauczyć się czegoś nowego. Z czasem zostałem Koordynatorem ds. Serwisu IT.

Kasia: Co skłoniło Cię do wybrania ścieżki zawodowej w IT?

Norbert: Od zawsze fascynowała mnie technologia – sposób, w jaki zmienia nasze życie i upraszcza codzienność. Już jako dziecko rozkręcałem różne urządzenia, żeby zobaczyć, jak działają. Ta ciekawość przerodziła się w pasję do rozwiązywania problemów i pracy z systemami, które są kluczowe dla sprawnego funkcjonowania każdej organizacji.

Kasia: Jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

Norbert: Dzień pracy zazwyczaj zaczynamy od sprawdzenia raportów systemowych i ustalenia priorytetów. Każdy dzień jest inny, ale to co je łączy to masa zgłoszeń i połączeń telefonicznych. Nie schodzę poniżej 50 połączeń w ciągu dnia. Miałem też dni, kiedy przekraczałem 200 połączeń dziennie. Obsługujemy 15 dyskontów paliwowych, myjnie dla tirów, restauracje i hotele, kantory, do tego dochodzą zlecenia z biura. Realizujemy nie tylko zgłoszenia bieżące ale również planowe projekty, często wymagające wizyty w obiekcie. Przy takiej ilości i tempie często dni lecą jak minuty.

Kasia: Norbert, jak Ty ustalasz priorytety przy takiej ilości zgłoszeń?

Norbert: Po tylu latach pracy wiem, że największym priorytetem są obiekty, które na nas zarabiają i usterka powoduje, że biznes staje. Wiesz, jeśli na stacji, która ma 4 stanowiska zepsuje się terminal to nie jest to aż taki priorytet jak sytuacja kiedy pada serwer lub zepsuł się dystrybutor paliwa. W takiej sytuacji liczy się czas bo każda upływająca minuta to strata pieniędzy dla biznesu. Dlatego też zawsze ktoś pełni dyżur pod telefonem w dzień i w nocy, nie ma znaczenia czy jest to dzień powszedni, weekend czy święto.

Kasia: Na czym polegają te dyżury?

Norbert: Każdy z nas w Dziale IT pełni taki dyżur pod telefonem. Zmieniamy się co tydzień. Kiedy mam dyżur, muszę być zawsze w gotowości. Większość zgłoszeń możemy załatwić zdalnie ale są też takie, kiedy musimy wsiąść w samochód i pojechać do obiektu.

Kasia: Czy pamiętasz taką sytuację, która była dla Ciebie największym wyzwaniem?

Norbert: Pamiętam jak raz pojechałem w nocy na Dyskont Paliwowy w Kątach Wrocławskich bo stacja stała przez 4 godziny. Padł DOMS czyli urządzenie, które komunikuje dystrybutory z urządzeniem sprzedażowym. Miałem na początku stresa. Musiałem pojechać tam, sam skonfigurować i uruchomić.

Kasia: Ile czasu Ci to zajęło?

Norbert: Od przyjazdu jakieś 1,5 godziny do uruchomienia stacji.

Kasia: Czy jest jakiś projekt, z którego jesteś szczególnie dumny?

Norbert: W ubiegłym roku otwieraliśmy kilka nowych dyskontów paliwowych. Ciekawym dla mnie projektem było otwarcie Dyskontu paliwowego w Gorzyczkach. Spięcie, podłączenie, kalibracja sprzętu oraz połączenie wszystkiego było robione przeze mnie od zera. Cały proces trwał 2 miesiące a w Gorzyczkach byłem średnio po 2-3 dni w tygodniu. Wszystko poszło zgodnie z planem.

Kasia: Wraz z nowymi inwestycjami CTE zwiększył się zespół IT. W ubiegłym roku dołączyło do Was 2 kolegów. Stanowicie już ośmioosobowy zespół. Kiedy przyglądałam się Waszej pracy, zauważyłam, że każdy z Was jest odpowiedzialny za jakąś działkę IT. Jeden jest od sieci, serwerów, inny od systemów. Co jest kluczem do tego, żeby ta współpraca się układała i była skuteczna?

Norbert: Myślę że atmosfera i dogadywanie się między sobą. Trzeba być dla siebie nawzajem człowiekiem, rozmawiać z otwartością i pomagać sobie nawzajem. Nie mogę nie odebrać telefonu od kolegi, bo wiem, że jeżeli dzwoni, to na pewno potrzebuje pomocy. Nie zostawię go samego z problemem.

Kasia: Norbert, a co Ciebie najbardziej napędza pracy?

Norbert: Ja mam taką tendencję, że nie lubię jak coś jest niezrobione. Jeżeli się czegoś podejmuję, to staram się to dokończyć i zrobić najlepiej jak potrafię. Cieszy mnie to, że mogę bezpośrednio wpływać na to, jak sprawnie działa firma. Każdy problem, który uda się rozwiązać to dla mnie ogromna motywacja, gdy wszystko działa tak, jak powinno, a użytkownicy są zadowoleni. W mojej pracy nigdy nie brakuje wyzwań i to mnie napędza. A kiedy przejeżdżam obok stacji, w której otwieraniu brałem udział uśmiecham się z satysfakcją.

Kasia: Gdybyś miał wskazać jedną rzecz, którą najbardziej cenisz w swojej pracy, co by to było?

Norbert: Możliwość rozwiązywania problemów i widzenia efektów swojej pracy. Nie ma nic lepszego niż świadomość, że to, co robię, realnie pomaga innym.

Kasia: Czy masz okazję w tej roli zawodowej rozwijać swoje pasje?

Norbert: Zdecydowanie tak. IT to dziedzina, która wymaga ciągłego rozwoju, a ja uwielbiam uczyć się nowych rzeczy. Po otwarciu kilku pierwszych stacji paliw poczułem trochę flow. Zacząłem rozwijać swoją wiedzą w zakresie komunikacji, systemów, konfiguracji. Kręci mnie monitoring, alarmy, serwisowanie sprzętów. W wolnych chwilach zgłębiam nowinki technologiczne i testuję rozwiązania, które później mogę wdrożyć w pracy. Kiedyś myślałem o programowaniu ale ja tego nie czuję. Nie dla mnie jest siedzenie godzinami i wpatrywanie się w monitor. Wolę wejść na drabinę.

Kasia: Często działacie pod presją czasu i w stresie. Jak resetujesz się po pracy żeby złapać równowagę?

Norbert: Staram się mieć i realizować hobby po pracy. Lubię jeździć nad morze i w góry, jeżdżę na rowerze. Latam dronami i robię zdjęcia. A czasem po prostu odpalam wieczorem konsolę żeby się odmóżdżyć.

Kasia: Kiedy Ciebie spotykam na korytarzu naszego biurowca a nawet jak rozmawiam z Tobą przez telefon, jesteś ciągle uśmiechnięty, otwarty, zadowolony. Jak Ty to robisz?

Norbert: Po prostu lubię to co robię. Ogromne znaczenie ma dla mnie też to, że się rozwijam przez doświadczenie. Każdy dzień jest ciekawy. Bardzo to sobie cenię pracując w CTE.

Kasia: Za Wami rok intensywny w otwarcia nowych obiektów. A co przed Wami?

Norbert: Przed nami dyrektywa NIS2, która wymaga od nas przygotowania, wdrożenia i zastosowania środków zarządzania ryzykiem w cyberbezpieczeństwie. Rozwój systemów zgodnych z dyrektywą NIS2 obejmuje szereg działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa sieci i systemów informacyjnych w naszej organizacji. To duże przedsięwzięcie. A już za chwilkę, bo w tym miesiącu czeka mnie przeniesienie linii kas na Żarskiej Wsi (przy drodze 94) a w kolejnym kroku uruchomienie restauracji na Żarskiej Wsi.

Kasia: Norbert, dziękuje za to spotkanie i życzę Tobie dobrego roku, pełnego rozwojowych wyzwań i satysfakcji.

Norbert: Dziękuje za rozmowę.

    chevron-upchevron-down linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram